Po wcześniejszej degustacji Longmorna od Sestante omal nie pogubiłem butów i nie spadłem z krzesła link tutaj . Nic dziwnego że po pozostałych whisky z tej serii spodziewałem się równie ekscytujących doznań :-) Dziś nadszedł dzień aby zapoznać się z kolejnymi dwoma wypustami, mianowicie z Glenlossie i Tomatinem.
